Not logged in. · Lost password · Register
Forum: Play By Forum / Twórczość własna Dyskusje RSS
[PBF] Biblioteka światów by Zorann - zapisy
Page:  1  2  next 
Avatar
Zorann (Administrator) #1
User title: Ten który czuwa
Member since Jan 2007 · 4861 posts · Location: http://www.zmm.ow.pl/mapa.jpg
Group memberships: Administratorzy, Animatorzy, Global Makers, PBF Game Master, Strażnicy, Użytkownicy
Show profile · Link to this post
Subject: [PBF] Biblioteka światów by Zorann - zapisy
Gracz: Kopię w drzwi, które z trzaskiem upadają na ziemię. Wchodzę do pomieszczenia i widzę rzędy regałów z półkami uginającymi się od ksiąg i pergaminów. Szybko odnajduję stosowny dział - PBF. Biorę leżący nieopodal inkaust, podejmuję pióro i zaczynam pisać na pierwszej pustek karcie jaką odnajduję.

MG: Gracz kopnął w drzwi i jęknął, kiedy z tych opadły tumany kurzu. Zakrztusił się pyłem i upadł na ziemię, nieszczęśliwie stawiając nadwyrężoną stopę na kawałku drewna zaśmiecającym podłogę. Krzyk zagłuszył nieprzyjemny odgłos jaki wydaje skręcana kostka.
Gracz podniósł się z podłogi, otrzepał szaty i pokuśtykał ku drzwiom. Lekko pchnięte ustąpiły nieco, lecz coś je zablokowało od środka. Gracz z trudem przepchnął się przez utworzoną z wielkim wysiłkiem szparę. Jego oczy szybko przyzwyczaiły się do panującego wewnątrz półmroku. Poprzewracane regały, bezładne kupy rozrzuconych ksiąg i podartych pergaminów - zwiastowało to długie poszukiwania właściwego tomu. I w istocie minęło wiele klepsydr, nim kulejący Gracz odnalazł właściwy dział - PBF. Noga doskwierała mu coraz bardziej, ale nie mógł teraz ustąpić. Zaczął przerzucać leżące wokół księgi, dmuchać i wycierać rękawem wszędobylski pył, kaszląc raz po raz, gdy ten dostawał się do jego płuc. W końcu udało się - odnalazł księgę, w której nie wszystkie karty były zapełnione. O, teraz to on będzie panem swego losu. Wypełni księgę, pisząc swe przeznaczenie na nowo. Już wiedział, jakie będzie pierwsze zdanie - boląca noga dawała mu się we znaki, już ledwo mógł wytrzymać. To było coś, co chciał zmienić jako pierwsze. Wystarczy tylko napisać właściwe zdanie w księdze losu. A jednak nie mógł tego uczynić. Nie wziął ze sobą ani pióra, ani inkaustu. Desperacko poszukiwał właściwych przedmiotów wokół siebie, wszak to biblioteka, coś musi tutaj być! Po kilku kolejnych klepsydrach łzy zaczęły mu się cisnąć do oczu, z powodu nogi, której nie dał ani chwili wytchnienia i wciąż ją nadwyrężał, pomimo wypadku. Tracił już nadzieję, gdy ujrzał - piękny kałamarz wyglądał spod pergaminu. Gracz w desperacji doczołgał się do niego, nie mogąc już ustać na nogach. W końcu złapał naczynie czarną od kurzu ręką i przyciągnął ku sobie. Atrament był oczywiście suchy od lat, a przygoda Gracza miała się dopiero rozpocząć...


Tymi oto zachęcającymi słowy chcę zaprosić Graczy do nowego PBF. Odnalazłem niedawno pustą księgę, którą możemy wspólnymi silami zapełnić słowami - stworzyć własny los. PBF, dla odmiany, w klimacie fantasy. Śmiejecie się, żem naiwny, bo czym ową księgę zapiszemy? O to się nie bójcie, albowiem mam ze sobą nowiusieńki kałamarz wypełniony atramentem, który zwie się wolnym czasem. Przelałem go niedawno z baniaka o innym przeznaczeniu, tedy zamiast go wylać, chciałbym wypełnić znalezioną księgę.
Na razie nie definiuję świata, ani dokładnej konwencji, poza ogólnym fantasy. Jeśli chcecie dopomóc mi w zapisaniu pustych kart - wpiszcie się na pierwszej stronie. Imieniem i nazwiskiem. Napiszcie też, kim jesteście (rasa), oraz czym się zajmujecie (klasa). Krótko i zwięźle, na bardziej szczegółowe przedstawienie się przyjdzie czas później, na razie chcę tylko wiedzieć, czy i ile osób aspiruje do miana skryby wraz ze mną. Aha - i wara od mojego inkaustu. Każdy pisze swoim. Jeśli kto nie ma odpowiedniego zapasu, to proponuję najpierw nabyć pełen kałamarz i dopiero podjąć się zadania ;)
Złowrogi Ostrzeliwujący Regularnie Aroganckich Nieprzyjaciół Narwaniec
"Samson często strugał kołki. Po pierwsze, wyjaśniał, jest to czynność w sam raz dla idioty, na jakiego wygląda. Po drugie, mawiał, struganie kołków uspokaja, wpływa korzystnie na system nerwowy i trawienny. Po trzecie, tłumaczył, rżnięcie drewna pomaga mu podczas wymuszonego przysłuchiwania się dyskusjom o polityce i religii, albowiem zapach świeżego wióra łagodzi odruchy wymiotne. "
This post was edited on 2013-02-15, 17:53 by Zorann.
Avatar
Zooltan #2
Member since Jul 2010 · 222 posts
Group memberships: Użytkownicy
Show profile · Link to this post
,,No, to się wpisujem jako, pierwszy, taa. Ni wim, czy się inni śmiałkowie znajdom, ale jak można coś zarobić, a się przy tym nie narobić, a przy okazji kogoś obrobić, to ja tam bende.''

Po czym wpisuję się dziecięcym pismem osoby, która nie miała zbyt wiele do czynienia z takimi cudactwami jak pióro i pergamin:
Imię: Munho
Rasa: Diabelstwo (pół człowiek, pół diabeł)
Klasa: Złodziej/ Wojownik
Moja ekipa Wędrowców na chwilę obecną składa się z:
Grothgar [13537]
Antanir [13618]
Atarla [14225]
Avatar
umbertho #3
Member since Nov 2012 · 101 posts
Group memberships: Użytkownicy
Show profile · Link to this post
Mężczyzna zmęczony wyszedł ze strasznego miejsca zwanego 'dziekanatem'. Ale był szczęśliwy. Oh tak - jakże był szczęśliwy. Zielona książeczka, która od pół roku spać mu nie dawała teraz spokojnie może spocząć w czeluściach szuflady, rzucona mimochodem. Wiedział, że za jakiś czas znów będzie to samo, ale nie dbał o to. Teraz po ciężkich przeprawach nocnych, ciężkich walkach ze swoją jakże słabą wolą ma wreszcie coś dla siebie. Ma czas. Wrócił do domu. Otworzył lodówkę z przyzwyczajenia, po czym równie machinalnie ją zamknął. Usiadł przy biurku. Zaczął przechadzać się po forum. - Tu byłem, tu nic ciekawego, tu coś o druidach - przestańcie marzyć - mruknął. Przechadzał się tak chwilę od drzwi do drzwi, aż wreszcie - Co to jest? - szepnął do siebie. Malutkie, toporne drzwi. Jakby były tu od samego początku. Nikt nie zwracał nia nie uwagi, każdy szedł w swoją stronę, pewnie - jak pomyślał - 'załatwiać ważne sprawy'. Ważniaki - mruknął pod nosem. Podszedł do drzwi. Były bardzo okurzone, a na środku widniał jakiś niezidentyfikowany napis. Odkurzył napis - 'PBF'- Co to znaczy - pomyślał drapiąc się po głowie. No cóż - nie mam nic do stracenia, mam teraz przecież trochę czasu - pomyślał. Nacisnął klamkę i wszedł...

To co zobaczył zaraz po tym jak wszedł zrobiło na nim takie wrażenie, że przez chwilę zapomniał, że musi oddychać.  Nie było to pomieszczenie jak inne - zawsze było jasno i głośno: a tu ktoś się kłócił, że łucznicy mają najgorzej, tu jakieś małe piegowate chłystki pytają się oblachowanego rycerza, jak żyć, tu ktoś krzyczy 'JUKI szefie' jak baba na bazarze. Teraz było odwrotnie. Było mrocznie, zapalonych kilka świec nadawało klimatu temu pomieszczeniu. Po chwili spostrzegł, że nie jest sam, a serce do gardła mu skoczyło. Jakiś śmieszny, pokraczny elf lewitował w powietrzu nad stosem ksiąg i pergaminów. Ochrypłym, złowieszczym głosem szepnął - czy odważysz się? -  Nie myśląc zbyt wielę podszedł i wziął formularz, po czym zaczął pisać:

Imię: Ezra
Rasa: Człowiek
Klasa: Bard
***
- Czarownicę spalić!
- Ale ona taka piękna...
- OK. A potem spalić!
***
Avatar
Aayren ili Essen #4
Member since Jul 2007 · 1575 posts · Location: Kraina Niebieskich Migdałów / Lublin
Group memberships: Animatorzy, Strażnicy, Użytkownicy
Show profile · Link to this post
 Kilka kaw, lampka wina własnej produkcji i kilka kieliszków pigwówki. A czasami po prostu lepiej chwycić za pióro czy magiczne urządzenie do pisania, naskrobać kilka zdań, i cieszyć się ucieczką do świata ciekawszego, i o wiele bądź co bądź przyjaźniejszego... Witam panowie. To będzie zaszczyt i przyjemność.

 Niezbyt skory do słów, rozważny w czynach, niezachwiany w postanowieniach. Zighmud nakreśla swą ciężką ręką karty nieznanej jeszcze przez nikogo historii...

 Zighmud Stalowa Twarz.
 Krasnolud
 Kleryk (Walczący Kapłan) Praworządności
[Image: http://stat.rumandmonkey.com/tests/1/6/5261/20802.jpg]
Avatar
Ricewind #5
Member since Feb 2007 · 1347 posts
Group memberships: Animatorzy, Global Makers, Użytkownicy, Zdarzeniowcy
Show profile · Link to this post
Słowo się rzekło… Biada zleceniodawcy gdy złudna nagroda okaże się niegodna trudu Krew nie woda a i pot ma swoją cenę. Pamiętaj o tym podsuwając kontrakt.
Elladan Númenessë Elf Zabójca składa na nim swój podpis.
https://www.youtube.com/watch?v=O3efQ8yXmFg
[Image: http://img3.imageshack.us/img3/3530/wilczyuserbar5b.png]
W grząskich trzcinach i szuwarach kroczy jamnik w szarawarach, szarpie kłącza oczeretu i przytracza do beretu, ważkom pęki skrzypu wręcza, traszkom suchych trzcin naręcza, a gdy zmierzchać się zaczyna z jaszczurkami sprzeczkę wszczyna, po czym znika w oczerecie w szarawarach i berecie....
Avatar
Urdithandara #6
Member since Jan 2007 · 1177 posts · Location: ZAMOŚĆ!!
Group memberships: Skrybowie, Użytkownicy
Show profile · Link to this post
- Nie spodziewałem się takiego ruchu, panie Wolyn.
- Zawsze przychodzą...
- Długo nikogo nie było.
- Takie czasy, ale to tylko kwestia kilku chwil. Zależy jak na to patrzeć. - Doświadczony bibliotekarz ślęczący nad stosem kartek, starał się ignorować głos swego ucznia, a raczej skupić się na treści woluminów. Młodzik zaś skutecznie mu to uniemożliwiał. Zawsze miał coś do powiedzenia. Nie mógł skupić się na pracy.
Obaj dostrzegli sporego wojownika stojącego u drzwi. Rycerza w zbroi. Widok był o tyle dziwny, że nie spodziewali się żołdaka w bibliotece. Wiedza tu przechowywana nie jest przez ogół uważana za niezbędną do życia komuś, kto para się wojaczką. Gdy jednak człowiek zmierzał w stronę pracowników a garnczkowy hełm trzymany w rękach pozwolił zobaczyć jego twarz, bibliotekarz poznał jegomościa. Bez słowa począł przygotowywać formularz.
- Pan zobaczy, panie Wolyn, idzie taki w ciężkich blachach, hałasu robi co nie miara.
- Cichaj...
- Własnych myśli nie słyszę...
- Głupiś.
- Niech wraca na wartę a nie po bibliotekach się szlaja.
- Zawrzyj twarz, szczylu. - W końcu człowiekowi, wydawałoby się opanowanemu, puściły nerwy. - To jest Vaiorel, czarownik, który dla królestw zachodu zwycięskie bitwy w dziesiątkach już liczy. Spędził w bibliotece więcej czasu niż ty, rudy patałachu, kiedykolwiek spędzisz. I, dla twojej wiadomości, on tam podłóg nie zamiatał.
Rycerz już stał obok nich, gdy młodzik się wreszcie uciszył. Człowiek wypełnił i oddał formularz, po czym odszedł w stronę drzwi. Bibliotekarz szybko rzucił okiem na treść pergaminu..

(...) Vaiorel, człowiek, reprezentant kręgu magicznego. (...)
Avatar
Marqs #7
User title: Maruda Wszechmocny
Member since Jan 2007 · 3960 posts
Group memberships: Użytkownicy, WD Global
Show profile · Link to this post
No ale jak to tak? Żadnych krągłości? Nic a nic dekolciku? Chłop za chłopem przy chłopie obok chłopa? No, przynajmniej jaki brodacz jest. O... diaboł też. Może być ciekawie.

Ale bez elfek? No nie może być...


Imię: Marqs (oryginalnie prawda?  :-p)
Nazwisko: Vareen (nigdy nie bawiłem się w nazwiska, no ale jeśli trzeba...)
Rasa: Człowiek, acz by za nudno nie było bo ludzi nam dostatek może być i w 1/8 albo i 1/4 domieszka czegoś ciekawego (nie wiem co to za świat więc sprecyzować ciężko)
Klasa: ex-rycerz (zwolniony dyscyplinarnie), obecnie poszukiwacz skarbów, a gdy sakiewka pusta najemnik.
Miecze! Miecze! Miecze!
I czary dla lekkozbrojnych też!
Avatar
Hathor #8
User title: Hathor
Member since Dec 2007 · 599 posts
Group memberships: Użytkownicy, WD Global
Show profile · Link to this post
Kopniakiem drzwi do pomieszczenia otworzyła. Z zadziornym uśmieszkiem wodzić poczęła wzrokiem po zgromadzonych w izbie osobach.
-Dają tu jakie wino, czy jeno zapisują?
Rzuciła przed siebie pytanie, nie oczekując odpowiedzi, gdyż właśnie dostrzegła omszałą butelkę. Oby trunek, był tak stary jak mech na nim i zawierał choć krztę alkoholu, bo skoro ma się z ludźmi zadawać to łatwo nie będzie. Zgrabnym ruchem złapała naczynie i odkorkowała zębami.
-Bleh!
Skrzywiła się srogo.
-I wy to pijecie?
Zdumiona, wzruszyła ramionami i podążyła do stołu z wielką księgą. Szarmancko, kaligrafując każdą literkę wpisała swe imię.

Imię: Hathor
Nazwisko: Tasartith
Rasa: czystej krwi elfka, ponoć wysoko urodzona, choć kto uwierzy złodziejce...
Profesja: złodziej (ukradnie wszystko, co się da. A, czego się nie da, to podwędzi)
[Image: http://img3.imageshack.us/img3/3530/wilczyuserbar5b.png]
Wypasione sklepy w Kiathle!!!!!
Avatar
Zorann (Administrator) #9
User title: Ten który czuwa
Member since Jan 2007 · 4861 posts · Location: http://www.zmm.ow.pl/mapa.jpg
Group memberships: Administratorzy, Animatorzy, Global Makers, PBF Game Master, Strażnicy, Użytkownicy
Show profile · Link to this post
Już przy pierwszym dotknięciu księga stawiła opór.
Chciała się zamknąć, słysząc prostacką mowę nieuczonego stwora. Ale łokcie oparły się o tomiszcze i pióro skrobnęło cicho na papierze. Kartki falowały, próbując wymsknąć się spod narzędzia, ale nacisk przedramion uniemożliwiał im ucieczkę. M-U-N-H-O - litera po literze niekształtnie złożyła się w imię pierwszego śmiałka.
Prawdziwy horror zaczął się jednak później.
D-I-A... - Księga skoczyła grzbietem do góry, niemal uderzając niewydarzonego skrybę w nos. Zaczęła się wiercić, lecz przygnieciona teraz niemal całym ciężarem ciała Munho nie była w stanie umknąć, a kolejne litery były coraz to szkaradniejsze.
B-E-L-S... - W akcie desperacji księga sięgnęła po swoją tajną broń. Najmroczniejszą sztuczkę, z którą żaden skryba nie wygrał.
T-W-O - Podczas gdy śmiałek kończył słowo, pierwsze litery poczęły znikać. Najpierw jakby nieśmiało, lekko bladły, by zupełnie wsiąknąć w odmęt swego tomiszcza. Munho nie przejął się tym, prawdopodobnie nawet nie zauważył. I w ten sposób wygrał. Gdyby podjął walkę, nigdy nie zdołałby się wpisać, w końcu skończyłby mu się inkaust. Jednak pozwalając mu wsiąknąć w papier dokonał dzieła.
Oto księga wzbogaciła się o nowy rozdział, którego wcześniej w niej nie było. Rozdział opisujący rasę pół-ludzi, pół-demonów. Pojawiła się w niej też wzmianka o przedstawicielu tej, uważanej przez wielu za plugawą, rasy - niejakim Munho.

W ten sposób kandydatura Munho została przyjęta, mimo, że MG w najśmielszych snach nie przewidywał w swym świecie istnienia rasy półbiesów, nie wspominając już o uczynieniu jej grywalną.
Złowrogi Ostrzeliwujący Regularnie Aroganckich Nieprzyjaciół Narwaniec
"Samson często strugał kołki. Po pierwsze, wyjaśniał, jest to czynność w sam raz dla idioty, na jakiego wygląda. Po drugie, mawiał, struganie kołków uspokaja, wpływa korzystnie na system nerwowy i trawienny. Po trzecie, tłumaczył, rżnięcie drewna pomaga mu podczas wymuszonego przysłuchiwania się dyskusjom o polityce i religii, albowiem zapach świeżego wióra łagodzi odruchy wymiotne. "
Avatar
Zorann (Administrator) #10
User title: Ten który czuwa
Member since Jan 2007 · 4861 posts · Location: http://www.zmm.ow.pl/mapa.jpg
Group memberships: Administratorzy, Animatorzy, Global Makers, PBF Game Master, Strażnicy, Użytkownicy
Show profile · Link to this post
Księga sama otwarła się na pierwszej wolnej stronicy, jakby zapraszając, by coś w niej zapisać. Drugi z kolei śmiałek nie wywołał swym jestestwem jej oporów. Podjął stylus i zamoczył w kałamarzu. Bez trudu wpisał swe imię, a brzmiało ono Ezra. Człowiek nie wzbudził sprzeciwów księgi, która wciąż leżała spokojnie. Pierwsze drgnięcie opisywanej karty pojawiło się wraz z literą "B". Nie był to w żadnym razie sprzeciw. Raczej wynik zaskoczenia. Słowo Bard ostatecznie pojawiło się na karcie. Gdy kandydat ostatecznie spojrzał na swe dzieło, księga nagle jakby oszalała. Tekst zaczął sam się spisywać na pustych dotąd stronach w tempie, który niejednego skrybę przyprawiłby o zawrót głowy. I tak już po chwili dane na temat bardów, których dotąd w księdze nie było, pojawiły się, by pozostać w niej na dobre i w ten sposób przypieczętować drugą kandydaturę.
Złowrogi Ostrzeliwujący Regularnie Aroganckich Nieprzyjaciół Narwaniec
"Samson często strugał kołki. Po pierwsze, wyjaśniał, jest to czynność w sam raz dla idioty, na jakiego wygląda. Po drugie, mawiał, struganie kołków uspokaja, wpływa korzystnie na system nerwowy i trawienny. Po trzecie, tłumaczył, rżnięcie drewna pomaga mu podczas wymuszonego przysłuchiwania się dyskusjom o polityce i religii, albowiem zapach świeżego wióra łagodzi odruchy wymiotne. "
Avatar
Zorann (Administrator) #11
User title: Ten który czuwa
Member since Jan 2007 · 4861 posts · Location: http://www.zmm.ow.pl/mapa.jpg
Group memberships: Administratorzy, Animatorzy, Global Makers, PBF Game Master, Strażnicy, Użytkownicy
Show profile · Link to this post
Nowa historia zaczęła się spisywać wraz z przybyciem trzeciego już odważnego. Zighmund Stalowa twarz - głosiły pierwsze słowa. Po takim imieniu słowo "krasnolud" wpisało się w księgę niemal samo. A jednak - potężna dłoń napotkała opór, jaki w niewiadomy sposób karty księgi sprawiły narzędziu pisarskiemu. Pierwsza litera pojawiła się w końcu na stronie, ale nie bez podjęcia znacznego wysiłku. Kolejne już jakby lżej trafiały na papier, który chyba życzył sobie w osobie krasnoluda widzieć raczej wojownika. Nie, to byłoby nudne - zdawał się myśleć trzeci śmiałek, obserwując, jak kolejne karty zapełniają się tekstem. Oto na jego oczach istnienie krasnoludzkich kapłanów zostało udokumentowane, a wiedza o nich wsiąkła na dobre w karty księgi. Tak oto Zighmund Stalowa Twarz przypieczętował swój los, wiążąc go z księgą, która nie odrzuciła trzeciej z kolei niespodziewanej kandydatury.
Złowrogi Ostrzeliwujący Regularnie Aroganckich Nieprzyjaciół Narwaniec
"Samson często strugał kołki. Po pierwsze, wyjaśniał, jest to czynność w sam raz dla idioty, na jakiego wygląda. Po drugie, mawiał, struganie kołków uspokaja, wpływa korzystnie na system nerwowy i trawienny. Po trzecie, tłumaczył, rżnięcie drewna pomaga mu podczas wymuszonego przysłuchiwania się dyskusjom o polityce i religii, albowiem zapach świeżego wióra łagodzi odruchy wymiotne. "
Avatar
Zorann (Administrator) #12
User title: Ten który czuwa
Member since Jan 2007 · 4861 posts · Location: http://www.zmm.ow.pl/mapa.jpg
Group memberships: Administratorzy, Animatorzy, Global Makers, PBF Game Master, Strażnicy, Użytkownicy
Show profile · Link to this post
Elf, elf! Księga zatrzepotała kartkami i podskoczyła kilka razy na podeście, już na sam widok czwartego śmiałka. Można bez pudła powiedzieć, że brzmienie imienia czwartego śmiałka było atramentem dla kart księgi. Elladan Númenessë. Arcydzieło w swej postaci. Gdy ręka elfa zsunęła się bliżej, by kontynuować wpis, księga sama ozdobiła pierwsze litery imienia i nazwiska, tworząc ozdobne inicjały.
Zabójca. Sąsiednia strona aż zwinęła się z podniecenia. Na pohybel trywialności, po czterokroć, na pohybel! Gdy rozwinęła się powoli, odsłoniła oczom Elladana rzędy równo nakreślonych elfich run. Kandydatura została przyjęta.
Złowrogi Ostrzeliwujący Regularnie Aroganckich Nieprzyjaciół Narwaniec
"Samson często strugał kołki. Po pierwsze, wyjaśniał, jest to czynność w sam raz dla idioty, na jakiego wygląda. Po drugie, mawiał, struganie kołków uspokaja, wpływa korzystnie na system nerwowy i trawienny. Po trzecie, tłumaczył, rżnięcie drewna pomaga mu podczas wymuszonego przysłuchiwania się dyskusjom o polityce i religii, albowiem zapach świeżego wióra łagodzi odruchy wymiotne. "
Avatar
Zorann (Administrator) #13
User title: Ten który czuwa
Member since Jan 2007 · 4861 posts · Location: http://www.zmm.ow.pl/mapa.jpg
Group memberships: Administratorzy, Animatorzy, Global Makers, PBF Game Master, Strażnicy, Użytkownicy
Show profile · Link to this post
Piąty. O tak, szybko przychodzą, zaskakująco szybko. Jeden po drugim, chcą poznać smak rzeczy, której jeszcze nie poznali. Głupcy. Ale nazywamy ich śmiałkami. Tak jest grzeczniej i ładniej. To sprawia, że przychodzi ich jeszcze więcej. Raz postawionego znaku w księdze nie da się już wymazać. Nikt ich wszakże nie zmusza, sami przychodzą. Księga ich wzywa, a może to dzieje się tylko w ich głowach?
Człowiek, kolejny. Dobrze, ci są podatni. Vaiorel. Księga cierpliwie czekała na kolejne znaki, nie zdradzając swych jak dotąd niepobudzonych emocji. Krąg magiczny. A zatem uczony, mag... Księga leżała nieruchomo. Kartki zadrgały dopiero, gdy człowiek oddalił się na kilka kroków. Kilka pustych kart zapełniło się tekstem, ale były to karty ukryte przed wzrokiem śmiałka, wiele stron pod tą, na której kandydat złożył swój podpis. Adept Sztuki. Lepiej takiego przecenić, niż później żałować. A tak, jest już wpisany. Księga nie zdradziła tego, ale reprezentant kręgu wiedział, że w tej chwili jest już związany z księgą na dobre.
I na złe.
Złowrogi Ostrzeliwujący Regularnie Aroganckich Nieprzyjaciół Narwaniec
"Samson często strugał kołki. Po pierwsze, wyjaśniał, jest to czynność w sam raz dla idioty, na jakiego wygląda. Po drugie, mawiał, struganie kołków uspokaja, wpływa korzystnie na system nerwowy i trawienny. Po trzecie, tłumaczył, rżnięcie drewna pomaga mu podczas wymuszonego przysłuchiwania się dyskusjom o polityce i religii, albowiem zapach świeżego wióra łagodzi odruchy wymiotne. "
Avatar
Zorann (Administrator) #14
User title: Ten który czuwa
Member since Jan 2007 · 4861 posts · Location: http://www.zmm.ow.pl/mapa.jpg
Group memberships: Administratorzy, Animatorzy, Global Makers, PBF Game Master, Strażnicy, Użytkownicy
Show profile · Link to this post
Marqs. Szósty. Ten był księdze znany bardzo dobrze. Vareen. Nie trzeba, nie trzeba, ale skoro pióro pozostawiło swój ślad, to nic już go nie może zatrzeć. Kolejny człowiek, ale jego krew nie jest czysta, o nie. Przed innymi łatwo to ukryć, ale papier zna wszystkie szczegóły. Pojawiają się na sąsiedniej stronie jeszcze w trakcie wypełniania formalności przez śmiałka.
Rycerz, oczywiście, pióro ślizgało się po karcie, ciągnięte przez księgę. Rycerz... ale nie taki w lśniącej zbroi, o nie. Rogi stronic zagięły się z zadowolenia. Ucieczka przed banałem, rozpieściła tomiszcze nie po raz pierwszy tego dnia. Szósta kandydatura została przyjęta, a księga wciąż nie sprawiała wrażenia nasyconej, choć tomiszcze jakby chciało się już zamknąć.
Złowrogi Ostrzeliwujący Regularnie Aroganckich Nieprzyjaciół Narwaniec
"Samson często strugał kołki. Po pierwsze, wyjaśniał, jest to czynność w sam raz dla idioty, na jakiego wygląda. Po drugie, mawiał, struganie kołków uspokaja, wpływa korzystnie na system nerwowy i trawienny. Po trzecie, tłumaczył, rżnięcie drewna pomaga mu podczas wymuszonego przysłuchiwania się dyskusjom o polityce i religii, albowiem zapach świeżego wióra łagodzi odruchy wymiotne. "
Avatar
Zorann (Administrator) #15
User title: Ten który czuwa
Member since Jan 2007 · 4861 posts · Location: http://www.zmm.ow.pl/mapa.jpg
Group memberships: Administratorzy, Animatorzy, Global Makers, PBF Game Master, Strażnicy, Użytkownicy
Show profile · Link to this post
Oj, cóż za wejście... Księga zadrgała, wyraźnie mając ochotę jednak zamknąć się przed kolejnym, siódmym już śmiałkiem. Czy to być może? Elf... Elfka raczej? Tak bez ogłady podchodzi do księgi, ale to przecież elfka, nie ma wątpliwości - karty ponownie zatrzepotały, z mimowolnie dając ujście swej radości. Z drugiej strony, czy ten fakt powinien przesądzać o dopuszczeniu jej do kart? Czy nie lepiej zamknąć tomiszcze, póki czas? Hathor - krągłe litery pojawiły się w księdze. Tasartith. Cóż za nazwisko. Niesie ze sobą pewną moc, odrobinę mroku, nieprzewidywalności. Czy taki wpis jest potrzebny w księdze? Za późno... Atrament nie może zostać starty, a Siódemka nie wygląda na taką, która zniesie choć słowo sprzeciwu. W ten oto sposób księga przypieczętowała siódmy kontrakt. I zamknęła odmęty swego tomiszcza, pozostawiając jednak kłódkę i łańcuch okalający wolumin swobodnie zwisające na podeście. W magicznej księdze wszak nigdy nie kończą się puste karty.
Złowrogi Ostrzeliwujący Regularnie Aroganckich Nieprzyjaciół Narwaniec
"Samson często strugał kołki. Po pierwsze, wyjaśniał, jest to czynność w sam raz dla idioty, na jakiego wygląda. Po drugie, mawiał, struganie kołków uspokaja, wpływa korzystnie na system nerwowy i trawienny. Po trzecie, tłumaczył, rżnięcie drewna pomaga mu podczas wymuszonego przysłuchiwania się dyskusjom o polityce i religii, albowiem zapach świeżego wióra łagodzi odruchy wymiotne. "
Close Smaller – Larger + Reply to this post:
Verification code: VeriCode Please enter the word from the image into the text field below. (Type the letters only, lower case is okay.)
Smileys: :-) ;-) :-D :-p :blush: :cool: :rolleyes: :huh: :-/ <_< :-( :'( :#: :scared: 8-( :nuts: :-O
Special characters:
Page:  1  2  next 
Go to forum
This board is powered by the Unclassified NewsBoard software, 20120620-dev, © 2003-2011 by Yves Goergen
Page created in 298.5 ms (243.9 ms) · 143 database queries in 13.2 ms
Current time: 2020-08-14, 17:30:44 (UTC +01:00)