Nie zalogowany. · Zapomniane hasło · Rejestracja
Strona:  1  2  3 ... 12  13  14  następna 

Wszystkie posty autorstwa rodhan (201)

temat: rodhan Frytha wóda dziwki i lasery  na forum: Wanderer Game Dyskusja ogólna
Awatar
rodhan #1
Członek przez Sty 2007 · 201 postów
Członkostwo w grupach: Użytkownicy
Zobacz profil · Link do tego postu
dodaje fake posta żeby było Hot Threads


Marcus jest Pedałem z Białorusi :P:P:P:P:P:P:PD:D:D:D:D:D:D:D:D:P:P:P:PD:D:D:
temat: rodhan Frytha wóda dziwki i lasery  na forum: Wanderer Game Dyskusja ogólna
Awatar
rodhan #2
Członek przez Sty 2007 · 201 postów
Członkostwo w grupach: Użytkownicy
Zobacz profil · Link do tego postu
Temat: rodhan Frytha wóda dziwki i lasery
Cześć,

tutaj rodhan  i Frytha, wlaśnie pijemy wódkę...

czy w Wanderera da się jeszcze grać? Zorann pomusszz......[Obraz: https://s21.postimg.org/su8egh4xz/667.jpg]
temat: Coś śmiesznego...  na forum: Wanderer Game Offtopic
Awatar
rodhan #3
Członek przez Sty 2007 · 201 postów
Członkostwo w grupach: Użytkownicy
Zobacz profil · Link do tego postu
W odpowiedzi na post ID 67957
Tak mi się skojarzyło.
http://www.gotchamediablog.com/2009/12/college-humor-tetri…
temat: Aż strach pisać...  na forum: Wanderer Game Offtopic
Awatar
rodhan #4
Członek przez Sty 2007 · 201 postów
Członkostwo w grupach: Użytkownicy
Zobacz profil · Link do tego postu
W odpowiedzi na post ID 39160
Hehe, analizowanie w ten sposób fantastyki to porywanie sie z motyka na słońce :D Szkoda, że autor nie znaczą od analizy nazwy gatunki. "fantasy", prawda, że sporo wyjaśnia :D Cholera aż sie uśmiecham myśląc o analizie Steampunku, albo „Kłamcy” Ćwieka  :D
BTW. Sapkowski podkreślał, że fantasy to nie „zabij orka” i udało mu się trzymać tej zasady :D
temat: Jestem trzeźwy i nic nie brałem  na forum: Wanderer Game Offtopic
Awatar
rodhan #5
Członek przez Sty 2007 · 201 postów
Członkostwo w grupach: Użytkownicy
Zobacz profil · Link do tego postu
W odpowiedzi na post ID 35655
To co widział marcus to ufo, dlaczego? Bo Ufo to "unidentified flying object" :-D
A balony meteorologiczne, lampiony, wyładowania elektryczne zawsze idą w parze z tym co na niebie jest Ufo. Zresztą w ten sposób nie da się wytłumaczyć wszystkich doniesień, przecież "Są rzeczy na niebie i na ziemi, o których nie śniło się waszym filozofom"
temat: [PBF] Wyslannik Molocha by Zorann  na forum: Play By Forum / Twórczość własna Przygody
Awatar
rodhan #6
Członek przez Sty 2007 · 201 postów
Członkostwo w grupach: Użytkownicy
Zobacz profil · Link do tego postu
W odpowiedzi na post ID 35625
Siedzę skulony w kącie, za rogiem. Powinienem słyszeć to i owo, lecz jedyne co do mnie dociera pulsujące uderzenia serca które niczym młot miażdży mi skronie. Nie znoszę takiej sytuacji, czuję się bezradny, mam swoje lata to fakt, ale walka  z maszyna to już zupełnie inny biegun walki... a oni zgrywają bohaterów zamiast martwic się o własną skore. Chyba nadszedł czas żeby rozejrzeć się w sytuacji.
temat: ZOMBIE WALK Łódź 2008  na forum: Wanderer Game Offtopic
Awatar
rodhan #7
Członek przez Sty 2007 · 201 postów
Członkostwo w grupach: Użytkownicy
Zobacz profil · Link do tego postu
W odpowiedzi na post ID 34285
YES, YES, YES :-D

Doczekałem się Zombie Walku w Lodzi  :-D

http://horror.com.pl/publicystyka/art.php?id=100 warszawski niestety tylko widziałem i to tylko kawałkiem.
Ten post ostatnio był zmieniany przez rodhan o 18.07.2008, 21:16.
temat: Igrzysk!!  na forum: Wanderer Game Dyskusja ogólna
Awatar
rodhan #8
Członek przez Sty 2007 · 201 postów
Członkostwo w grupach: Użytkownicy
Zobacz profil · Link do tego postu
W odpowiedzi na post ID 34004
Challa jest mój, bym was w tej kategorii skasnował z palcem w uchu ale zapomniałem, że jest turniej i opuściłem 1 dzien  :-/
temat: Ciche chlipniecie...  na forum: Wanderer Game Offtopic
Awatar
rodhan #9
Członek przez Sty 2007 · 201 postów
Członkostwo w grupach: Użytkownicy
Zobacz profil · Link do tego postu
W odpowiedzi na post ID 33862
Zawsze się możesz emować  tutaj
temat: Ciche chlipniecie...  na forum: Wanderer Game Offtopic
Awatar
rodhan #10
Członek przez Sty 2007 · 201 postów
Członkostwo w grupach: Użytkownicy
Zobacz profil · Link do tego postu
W odpowiedzi na post ID 33762
Cytat za Zorann:
/me

Imo już pisanie o sobie w ten sposób coś znaczy  :-D
temat: Inne giery on - line (i raczej nie RPGi)  na forum: Wanderer Game Offtopic
Awatar
rodhan #11
Członek przez Sty 2007 · 201 postów
Członkostwo w grupach: Użytkownicy
Zobacz profil · Link do tego postu
W odpowiedzi na post ID 33467
Dotrwałem do 6 poziomu, ta gra źle działa mi na nerwy :-/  :-D
temat: Upgrade serwera  na forum: Wanderer Game Dyskusja ogólna
Awatar
rodhan #12
Członek przez Sty 2007 · 201 postów
Członkostwo w grupach: Użytkownicy
Zobacz profil · Link do tego postu
W odpowiedzi na post ID 33431
Tak samo. Ja też mam sprzed kilku dni.
temat: Ciche chlipniecie...  na forum: Wanderer Game Offtopic
Awatar
rodhan #13
Członek przez Sty 2007 · 201 postów
Członkostwo w grupach: Użytkownicy
Zobacz profil · Link do tego postu
W odpowiedzi na post ID 33427
Myślałem, że to Marqs :-D
A sesja poprawkowa?
temat: Opowiadanie  na forum: Play By Forum / Twórczość własna Twórczość własna
Awatar
rodhan #14
Członek przez Sty 2007 · 201 postów
Członkostwo w grupach: Użytkownicy
Zobacz profil · Link do tego postu
Temat: Opowiadanie
Jako, że interesuję się horrorem w postaci każdej, postanowiłem wrzucić tu swoje pierwsze opowiadanie grozy napisane kiedyś :-D

Samo opowiadanie łączy grozę z gore więc ostrzegam, że zawarte są w nim wulgaryzmy, a i treść do łatwych nie należy  :-D  

Błędy mogą być, stylistyczne jak i ortograficzne, wiadomo jak działa F7 w Wordzie :-D


-Koniec.

Zaczęło się od zwyczajnego pryszcza, jakich setki już w swoim życiu wycisną lub zamaskował korektorem siostry. A dzień cały był do dupy. 8 rano wykład, więc wstał po 6, nie pamiętał czy coś jadł, chyba nie, było za zimno żeby otwierać jeszcze lodówkę. Wsuną się w wczorajsze ciuchy, zarzucił plecak i wybiegł półprzytomny na autobus. Badziew jak zwykle się spóźniał. Zamkną powoli oczy, nie wie jak długo parę minut ale po ich otwarciu nocna czerń zmieniała się już w ranną szarówkę. Złom przyjechał, drzwi otworzyły się sycząc głośno. Wsiadł i szybko zajął jedno z wielu wolnych dwuosobowych miejsc. Spojrzał za szybę w stronę placu budowy. Ubrani w kombinezony robotnicy zaczynali właśnie robotę, bez rękawic, czapek czy szalików...zimny poranny wiatr rozwiewał im poły kurtek.- Przejebane- pomyślał i zasną. W drodze budził się kilkanaście razy, ludzi przybywało z każdym przystankiem, ale on siedział i nie zamierzał tego zmieniać. Korki na ulicach sprawiały, że sen przerywany przez  sygnał otwieranych drzwi stawał się coraz dłuższy.
Jeszcze 6...jeszcze 5....jeszcze 4 przystanki odliczał co gwałtowne przebudzenie.-Czas kurwa wstać- wstał i skierował się do wyjścia przeciskając się między ludźmi. Coś niemiłosiernie śmierdziało, mdło i słodko. -Brudasy- przemknęło mu przez myśl gdy otworzyły się drzwi i owiało go chłodne powietrze przynosząc dreszcz ale też uwolnienie od tego smrodu. Wysiadł i skierował się szybkim krokiem w stronę uczelni, było 5 po 8.


Cały dzień coś spinało skórę za lewym uchem, bardzo nieprzyjemnie, trochę bolało. Dotknął tego palcem, jakieś zgrubienie z czymś wystającym. Syf to oczywiste. Poczekał aż nikt nie będzie patrzył i wbił paznokieć obok i powoli przesuwał palec w dół.-Mocniej, pomyślał-Wbił go głębiej i ponownie spróbował-Coś strzeliło za uchem i poczuł wilgoć na palcu.                                                                     
-Kurwa! -Ból niczym igła wbił się w głąb, przeszedł przez czaszkę i wyłonił się silnym ukuciem tuż pod lewym okiem.
-Kurwa! -Spojrzał na palec. Oblepiony brązowo-białą mazią i  kawałkiem różowego mięsa. –Wygrzebałem cię z korzeniem, teraz już nie będziesz mnie wkurwiać.


Wieczorem pił na umór. Siedzieli na podłodze w 6 wlewali w siebie kieliszek za kieliszkiem.
Wspominali dzisiejszy dzień i to jak wydymali tego pedała od wykładów. Zrobił im egzamin, nie uczyli się, spisali cześć ze ściąg ale to było za mało. Dziś rano wiedział, że nie zda, ale widział też ten cieć boi się studentów, mówi cicho, nie patrzy im w oczy...100% pedał, wiedział też, ze nie nosi obrączki ale to już była formalność. Wpuścił ich do pokoju (błąd) i kazał poszukać prac (kolejny błąd). Jego leżała na wierzchu, spojrzał wziął ją do ręki i wycofał się za swoich kolegów. Wyciągnął długopis i ściągę. Oni robili burdel przy biurku, zasypywali go pytaniami, żartowali przepychali się, a on przepisywał ściągę na ostatnią stronę swojej pracy. Kiedy skończył, podał mu pracę. W gruncie rzeczy nic nie miał do profesora, nawet darzył go sympatią, ale gardził nim za jego słabość-Panie profesorze, nie sprawdził mi pan ostatniej strony...tak sądzę- Uśmiechną się i podał mu pracę.
Teraz siedział i pił z nimi wódkę im też się udało.
 Pedał nie zorientował się, nawet nie zdziwił go inny kolor długopisu. Sprawdził, przeprosił i wstawił 4 do indeksu. Było co opijać, sukces bez nakładu pracy...
Fala bólu rozlała się pod prawą pachą, napięła ścięgna, spięła skórę. Stracił oparcie w prawej ręce i upadł bokiem na podłogę wylewając kieliszek na podłogę.
-Kurwa co robisz!- Ktoś krzykną. Coś poruszyło się w mroku za szybą. Noc zgęstniała. Oleista czarna maź spłynęła po szkle. Jakaś twarz Odcisnęła w niej swoje rysy...pociągłe i obłe...
-Stary!- Obudził go czyjś głos. W gardle czuł pieczenie a żołądkiem targały skurcze. Leżał na boku w kałuży swoich wymiocin. Czół żółć w nosie i na podniebieniu.
-Nic ci nie jest? Zaliczyłeś zgona i ...zarzygałeś mi dywan. Spierdalaj do domu i idź spać. Chyba jesteś chory.
 –Chory - Pomyślał, strasznie bolały go mięśnie. Wstał i poszedł wolno do łazienki. W lustrze zobaczył upiora o zapadniętych oczach i wystających kościach policzkowych z śladami żółci na brodzie. Zmył z siebie cały ten bród, zdjął brudną koszulkę i wrzucił ją do kosza i znów poczuł pulsowanie pod prawą pachą. Podniósł rękę do góry. Większość włosów wypadła nie miał co do tego żadnych wątpliwości, a całą powierzchnia którą pokrywała była obtarta, czerwone smugi krzyżowały się ze sobą tworząc coś na kształt makabrycznej wycinanki. –Jakieś zakażenie?- Wciągną szybko sweter przez głowę, założył kurtkę i zbiegł po schodach na dół słysząc po drodze śmiechy pijanych kolegów.

-Taksówka – pomyślał i zobaczył ją jak tylko wyszedł zza rogu- Wsiadł, oparł głowę o zagłówek i podał adres. Auto ruszyło powoli. Zamkną oczy i znów staną mu przed oczami ten Pedał wpisujący mu ocenę - Uśmiechną się lekko i spojrzał przed siebie. Taksówka była stara, nie zwrócił uwagi na model. Skórzana tylnia kanapa była nieprzyjemnie mięsista, okna umazane jakąś brunatno czerwona mazią i ten mdły, słodki zapach. Spojrzał w dół ale nie widział swoich stóp, za to czuł powiew tego smrodu wydobywający się z tej głębi. Ręka kierowcy powędrowała na skrzynię biegów, auto wchodziło w zakręt. Brudne szyby przesłaniały widok na zewnątrz, ale nie widział tez żadnych świateł ani latarń tylko cienie przymykające za oknem. Rozejrzał się po wnętrzu. W ciemności rozświetlanej tylko słabym czerwonym lśnieniem tablicy rozdzielczej różowa tapicerka wydawała się lekko unosić i opadać w rytm szumów dochodzących z radia. Postrzępione szmaty wystające z zagłówków zwisały luźno. Dziwne krople gromadziły się na jej rogach i skapywały na dół prosto w ciemności pod nogami. Stłoczone lusterko odbijało w swym kalejdoskopie ciemna twarz kierowcy.
-Mogę zapalić?
 Zapytał trochę za cicho sięgając do kurtki po papierosy. Kierowca milczał. Za przednią szybą widniała odcinek drogi, stanowczo za krótki jak na bezpieczna jazdę ale i kierowca nie śpieszył się zbytnio.-Przepraszam mogę zapalić?- Tym razem głośniej i bezpośrednio do niego. Cisza, ale przysiągłby że kierowca skinął lekko głową. Płomień zapalniczki rozjaśnił wnętrze. Wiszące strzępy łódzkiej skóry pokrywały sufit podpierany przez ludzkie żebra, On sam siedział na wielkim jej płacie zarzuconym na tylnie siedzenie. Półprzezroczyste w pęcherze w drzwiach nie wpuszczały światła z zewnątrz. Chciał wstać i ale nie mógł poruszyć nogami. Podłoga usłana była ludzkimi wnętrznościami...Płomień zgasł...
-Halo. Proszę pana jesteśmy na miejscu- obudził się.
 Kierowca wychylał się z fotela i otwierał mu drzwi.
-Z tamtej strony się nie otwierają, tu panu otworzę...40 złotych się należy. Serce kołatało mu niczym dzwon, wolno, rytmicznie ale z każdym uderzeniem czuł krew rozsadzającą mu cos w mózgu. Sięgną do portfela, zapłacił i wybiegł na ulicę dysząc. Kamienice znikały w mroku nocnego nieba, mogły mieć trzy, lub sto trzy piętra. Taksówka odjechała, a on jeszcze stał i chłoną zimne powietrze, wydawało się tak czyste i świeże, czerpał coraz większymi haustami chcąc pozbyć cię zalegającego mu w płucach gęsty, mdły fetor.. Coś pękło, rozdarło  się z mokrym plaskiem. Chwycił się za brzuch, spazm bólu rzucił go na kolana, podparł się rękoma i znów zwymiotował. Czarna, fusowata maź wypełniła mu usta i wytrysnęła na ulicę. Ciemność ustępuje szarości a i ta się rozjaśnia.
Krople przywróciły mu świadomość, ciepłe krople. Biały gęsty deszcz pada z nocnego nieba...tłuste krople, spływają mu po włosach, brwiach, policzkach i dostaje się do ust.
Dziwnie smakuje, słono i znajomo, ale to nie ważne. Ból w trzewiach nie ustępuje, kolejne skurcze rzucają jego słabym ciałem po ulicy. Jęk bólu dudni w czaszce, wiercąc mózg żywym ogniem.
-Dooość!! Mam tego dość!!!
Ostatni skurcz obrócił go na plecy.
-Dlaczego to się dzieje??
Teraz zdał sobie sprawę że jęk cierpienia nie dochodzi z jego głowy Otworzył oczy, chmury płonęły, czerwone płomienie tańczyły diabelski taniec na niebie spowite czarnym dymem i ten przeklęty deszcz. Wytężył wzrok, to nie chmury, to...tym razem rzygał się z obrzydzenia...niebo..., całe wijące niebo składało się z płonących ciał, żywych, splątanych ciał, krzyczących i wierzgających,  topiących się bez końca w postaci ludzkiego tłuszczu.
Poczuł lodowaty oddech na karku i martwe usta szepczące:
-JESTEŚ STRUPEM NA CIELE TEGO ŚWIATA, ALE JUŻ NIEDŁUGO....

Ten post ostatnio był zmieniany przez rodhan o 09.06.2008, 20:44.
temat: Oł jee  na forum: Wanderer Game Offtopic
Awatar
rodhan #15
Członek przez Sty 2007 · 201 postów
Członkostwo w grupach: Użytkownicy
Zobacz profil · Link do tego postu
W odpowiedzi na post ID 33121
Jak i jest sens porównywania Grunwaldu do Konfrontacji sportowych Polska vs. Niemy ??

What if? : Polska wygrywa wczorajszy mecz 1:0, a na niemieckim forum mmorpg Das Wanderer ktoś pisze: Ale i tak im daliśmy łupnia w 39'.
Zamknij Pomniejsz – Powiększ + Odpowiedz na ten post:
Znaki specjalne:
Strona:  1  2  3 ... 12  13  14  następna 
Zapytania specjalne
Idź do forum
This board is powered by the Unclassified NewsBoard software, 20120620-dev, © 2003-2011 by Yves Goergen
Strona wygenerowana w 289,6 ms (234,6 ms) · 160 zapytań do bazy danych w czasie 86,6 ms
Bieżący czas: 17.08.2017, 12:48:48 (UTC +01:00)