News from Idarionis world - text mmorpg

Poprzednia1...3940Nastepna

19.10.1310 Puchary Utreed rozdane!

Dziś odbyła się dekoracja zwycięzców turnieju o Puchar Utreed. Zostały rozdane 3 puchary zgodnie z kategoriami w jakich odbywał się turniej.

Platynowy Puchar Utreed zdobyła Lady Liriel Baenre
(500 sławy i +5 charyzmy na kwartał)

Złoty Puchar Utreed zdobył Fokusmok
(300 sławy i +4 charyzmy na kwartał)

Srebrny Złoty Puchar Utreed zdobył Khets
(150 sławy i +2 charyzmy na kwartał)

Puchary w umieniu samego Króla Rdawizego II wręczył organizator turnieju porucznik Warrick.

Mówi się, że doroczny turniej odbędzie się dopiero za rok. Wtedy też albo tegoroczni zwycięzcy zachowają ciężko i sprawiedliwie zdobyte trofea, albo cieszyć się nimi będą inni.

Przedstawiciele poszczególnych gildii pozazdrościli Utreed pucharów i już zapowiedzieli, że odbędą się turnieje gildyjne o ich własne trofea. Na razie terminy turniejów nie są dokładnie znane. Wiadomym jednak jest, że pierwszy z nich będzie turniej zorganizowany przez Gildię Wojowników.

15.10.1310 Pełne buty roboty...

W okręgu utreedzkim nastał czas przewlekłych ulew. Na ulicach słychać przede wszystkim dwa odgłosy - pierwszy to uderzenia wielkich, zimnych kropel o bruk, drugi to kaszel wszystkich, których jakoweś interesa wyciągnęły wbrew rozsądkowi z domostw.
Mieszkańcy obrzeży miasta spotykają się z koniecznością wynoszenia wody zalegającej w piwnicach, inaczej nie tylko spichlerze zdadzą się na nic, ale i całe budynki grozić będą zawaleniem! Widzi się łańcuszki domowników, podające sobie wodę w jakichkolwiek pojemnikach, jakie były pod ręką - wiadra, bukłaki, misy, wazy, donice i... buty. Należy tu pochwalić miejscowy cech szewców, ich buty naprawdę są szczelne. Nic się nie wylewa!

05.10.1310 Polowanie na pomioty: ranking za okres wrześniowy

Ranking został zaaktualizowany.

Obejmuje także pierwszy dzień października z racji na opóźnienia w liczeniu rdzeni.

Nagrody dla najlepszych zostaną wypłacone jutro.

Warrick

26.9.1310 Ystredd vs Teriasz - remis!

Pojedynek nieoczekiwanie zakończył się remisem.

W związku z tym otwieramy zakłady raz jeszcze do dnia 30 września. Runda dogrywkowa pojedynku odbędzie się 1 października.

25.9.1310 Jednoręki Guy, "ukarany" Targa

Mili państwo, oto i dalsza część niezwykle kontrowersyjnej sprawy pomiędzy Lordem Guy Sorto i barbarzyńcą Targą Valunem.
Nasz poprzedni artykuł wzbudził pewne zainteresowanie i skłonił opinię publiczną do żywych reakcji. Dostaliśmy nawet kilka listów od Wędrowców.
Niektórzy potępiali czyn Targi, proponując bardziej odpowiednie rejony do ucinania, jak uszy, nosy i palce. "Lord Guy Sorto, jak to szlachcic, okazał daleko idącą pogardę dla zasad wolnego rynku i cudzej własności, jednak nie można pozwolić na samosądy." - oznajmia nam adept szkoły rekruckiej, Yhossi - "Ja na jego miejscu ograniczyłbym się do uszu. Ewentualnie jeszcze nos bym obciął. Efekt byłby znakomity, a jednocześnie nikt nie zarzuciłby że przeholował."
"Zdaniem moim obydwie strony są winne, jednak bardziej usprawiedliwiony jest Targa Valun." - rzecze niejaki Amsun, Wędrowiec.
Co gorętsi opiekunowie natury, w tym przede wszystkim elfy, wyrażają potępienie dla Targi, jako że ich zdaniem, obszedł się był z lordem zbyt delikatnie!
"Syn kozi co mu Lord przed imieniem jak misiurka do świni pasuje żyw z targu wyjść nie powinien, a wierzcie mi śmierć jego powinna być bolesna." oburza się Kornelius, elfi wojownik.

Zdania były podzielone, tym większa chwała sędziemu Parpalowi, że sąd wydał, naszym zdaniem z wszech miar sprawiedliwy.
"Ogłasza się, co następuje - mieszkaniec prowincji Ozd, znany jako Targa Valun, uznany jest niniejszym za winnego okaleczenia Lorda Guy Sorto i winien ponieść karę. Jako, że jego lordowska mość oszpecon został trwale na oczach swych ziomków, co mu tym dalszej sromoty przyprawiło, kara winna być surowa... Sąd ogłasza przeto, że niniejszym skazuje Targę Valuna na karę odjęcia ręki..." tu sędzia zdjął monokl i przecierał go, aż głosy oburzenia i gwizdy gawiedzi za barbarzyńcą stojącej, ucichły. Spojrzał tedy na zdjętego satysfakcją Lorda a w oczach jego nie było zaznać sympatii "... karę odjęcia ręki jego własnym orężem, w ramach satysfakcji wykonalnej przez samego poszkodowanego." dokończył sędzia Parpal i uśmiechnął się chłodno. Na sali zaległa ciężka niczym ołów cisza, oznaczająca wzmożoną pracę umysłową pospólstwa. A gdy sens owych słów dotarł do ogółu, sędzia Parpal opuścił salę sądową w takt śmiechów, wiwatów i oklasków. A także urągania Lorda Sorto, który w zawziętości swej karę zadać i tak spróbował, co przy stosunku masy topora do wątłości lordowskiej jednej ręki poskutkowało jeno kilkoma sińcami i zadrapaniami na ramieniu barbarzyńcy, a także zwichniętym kolanem u Lorda.
Barbarzyńca opuścił miejsce kaźni z uśmiechem na twarzy.

22.9.1310 Pojedynek Marqsa i Hrabiego Losstarota: wynik

Co, to był za widok... W kasach na długo przed pojedynkiem zabrakło biletów. Nim jeszcze Panowie Kawalerowie pojawili się na arenie, tłumy kobiet obsadziły widownię. Szczęściem przygotowano zaszczytną trybunę dla szczególnych gości, w której zasiadły dwie damy. Póki co ruda łuczniczka zgodnie sączyła wino, z jakąś tajemniczą brunetką i żywo komentowały zachowanie reszty widzów. No, ale wreszcie przyszedł czas, na głównych aktorów, tego przedstawienia. Kawalerowie Marqs i Losstarot, pojawili się każdy w swojej części areny. A, wtedy zawrzało. Chyba magowie maczali w tym swoje palce, bo trybuny nagle eksplodowały furią barw i potokami różnokolorowych kwiatów rzucanych panom pod nogi. Tłumy złożone naturalnie w zdecydowanej większości z pań skandowały.

"Precz z koszulami! Precz ze zbędnym odzieniem!"

Gdy już arena została przez służby porządkowe uprzątnięta z wszelakiej maści odzienia, okazało się, że to nie kwiaty leciały w stronę mężczyzn, a bluzki kobiet. Każda w tej chwili podskakiwała na swym miejscu, a prócz malutkich skrawków tkanin, na ich ciałach była jeno farba. Ciekawe, co na to zakon mnichów, znanych ze swych ascetycznych zasad. Panowie zaś początkowo nieco zaskoczeni ugięli się przed presją otoczenia i obaj jak na zawołanie zdjęli swe koszule przeciw którym kobiety tak bardzo protestowały. Piski i krzyki jakie rozniosły się po okolicy postawiły w stan gotowości całą straż ogniową i dzienną zmianę straży miejskiej. No ale w końcu się na arenie zaczęło, obaj mężczyźni świetnie przygotowani do tego pojedynku w pierwszej fazie walki zaserwowali widzom niesamowity pokaz. Wprawdzie sprawne oko dostrzec mogło, że to jedynie niesłychanie efektowne przedstawienie, a obaj panowie bardziej niż walką interesują się widokami na trybunach, ale sądząc po reakcji widzów wszystkim taki początek szalenie się spodobał. Prawdziwa walka natomiast zaczęła się po tej krótkiej rozgrzewce i wcale nie była mniej ciekawa. Zaczęło się naturalnie od bardzo efektownej szarży, umiejętności której wielu jeszcze nigdy w walkach na arenie nie oglądało. A potem już tylko uniki, parowania, zapierające dech w piersi ataki i kunsztowne bloki tarczą. Każda z walk trwała zaskakująco długo i ku radości zebranych na trybunach pań obu kawalerów w akcji można było oglądać tak długo, by w spokoju nacieszyć nimi oczy. Jednak wszystko co dobre prędzej czy później się kończy. Tak też było w tym wypadku i po serii bardzo interesujących pojedynków zwycięzcą okazał się być Marqs pokonując Hrabiego Losstarota 6:0. Widzowie nie mogą się już jednak doczekać ewentualnego rewanżu, który całkiem możliwe, że kawalerowie stoczą w pełnym rynsztunku.

05.8.1310 Kradzież w stołecznym ratuszu

Skandal! Z miejskiego ratusza w Utreed skradziono niezwykle cenne dzieło sztuki, rzeźbę autorstwa samego Van Groga.
Do zuchwałej kradzieży doszło dzisiejszej nocy. Pracownicy ratusza odkrywszy rozbite zamki i pustą gablotę, niezwłocznie powiadomili straże. Wartość skradzionej rzeźby szacuje się na około 200 złotych monet.
Skradzione dzieło to "Dawid”. Wykonany z brązu posąg nagiego krasnoluda to jeden z pierwszych i zarazem ostatnich tak odważnych aktów. Niezwykłą dbałość o szczegóły Van Grog przepłacił utratą ucha. Podobno modelowi wyjątkowo nie spodobała się wizualizacja pewnej znacznie większej jego zdaniem w oryginale części ciała. Wiadomo wszak jak drażliwe potrafią być krasnoludy na punkcie swojej... brody.
Rada miejska by przyśpieszyć śledztwo wyznaczyła specjalną nagrodę dla osoby która odzyska dzieło, by jednak strażnikom w pracy nie przeszkadzać, do szczegółów włamania dopuszczeni będą tylko doświadczeni „łowcy”.

02.6.1310 Zwycięstwo pod Wadrą!!!

Po krwawym i zaciętym boju udało się pokonać wroga! Niedobitki orków rozpierzchły się na wszystkie strony Idarionis ścigane teraz przez poszukiwaczy przygód! Armia króla zmierza w kierunku gór Sylskich...